W Co Inwestować w Czasie Wojny? – Inwestycje w Czasie Kryzysu

Wydawać by się mogło, że obecna sytuacja geopolityczna całkowicie odstraszy inwestorów. W niepewnych czasach, w obliczu dynamicznie zachodzących zmian, nie trudno o popełnienie błędu. Niemniej jednak, pomysłów na inwestycje nie brakuje. Tak więc jak zarobić na wojnie?

Inwestycje w czasie wojny – czy to możliwe?

Jak zarobić na wojnie? To pytanie z pewnością zadaje sobie wielu inwestorów. Czasy kryzysu, które obecnie nastały na europejskim rynku finansowym nie napawają optymizmem żadnego z nich. Jednak analitycy na całym świecie zgodnie podkreślają, że inwestycje w czasie wojny dalej są możliwe. Niezbędne jest jednak niezwykle ostrożne podejmowanie decyzji. Szalejąca inflacja, która bezpośrednio powiązana jest z obecną sytuacją w Europie sprawia, że rynek finansowy nieco stracił na swojej stabilności.

W czasie wojny, śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że wygrywa ten, kto posiada więcej gotówki. Jest to jednak podejście krótkoterminowe i na dłuższą metę zupełnie nieopłacalne. W momencie kiedy, w najbliższych latach świat zagrożony jest prawdziwą eksplozją inflacji, warto skupić się na inwestycjach, które gwarantują przede wszystkim wysoką stopę zwrotu.

Jak przedstawia się wartość pieniądza w obliczu narastającej inflacji?

Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych CPI (zmiana w % poprzedniego roku) – Dane z GUS.

Wiele osób w czasach kryzysu skupia się głównie na swoich oszczędnościach. Specjaliści od rynku finansowego zgodnie twierdzą jednak, że nie jest to najlepszym rozwiązaniem. Warto zaznaczyć, że inwestycje w czasie wojny i powszechnego kryzysu są potrzebne, chociażby dlatego, że gospodarka światowa jest systemem niezwykle niestabilnym w obecnej sytuacji. Przyczynia się to z kolei do drastycznego wzrostu cen finalnych produktów, a inwestorzy stawić muszą czoła tak zwanej inflacji.

Jak inflacja zmienia wartość gotówki?

W przypadku osób, które większość swojego kapitału zdecydowały zaoszczędzić, inflacja z pewnością nie jest korzystnym zjawiskiem. Można to zobrazować prostym przykładem. Otóż przy założeniu stopy inflacji na poziomie 8%, oszczędzany kapitał właśnie tyle straci na swojej wartości w roku następnym. Wraz ze wzrostem tego wskaźnika, pieniądze będą więc stopniowo tracić swoją pierwotną wartość. Z tego też powodu to właśnie inwestycje są sposobem na to, by nawet w czasie wojny, można było zarobić.

Czy złoto dalej można nazwać bezpieczną inwestycją?

Wykres ceny złota na przestrzeni 6 miesięcy – dane z goldprice.org

Kiedy sytuacja geopolityczna w Europie i na świecie, dalej była względnie stabilna, niezwykłą popularnością cieszyła się inwestycja w złoto. Co więcej, uznawano to za inwestycje niezwykle bezpieczną. Złoto było i z pewnością dalej będzie niezwykle cennym kruszcem, a dowodem na to jest chociażby średni, roczny zysk inwestorów na poziomie około 6%. 

Przytoczone dane pochodzą jednak z okresu, kiedy kryzys geopolityczny pozostawał jedynie w sferze domysłów, więc nie muszą znajdować potwierdzenia w obecnej sytuacji. Niemniej jednak dalej można określać złoto mianem bezpiecznej przystani dla inwestorów. Wynika to chociażby z faktu, że w związku z pogorszeniem się sytuacji na rynku finansowym i gospodarczym, tym bardziej wzrasta wartość tego surowca.

Fundamentalne inwestycje w czasie wojny – jak wygląda inwestowanie w nieruchomości?

Inwestorzy z Polski, zwykle cenili sobie rynek nieruchomości. Większość transakcji na nim, ma właśnie czysto inwestycyjny charakter. Warto jednak zaznaczyć, że już w przypadku stabilnej gospodarki, tego typu inwestycje były dość ryzykowne. Jednak nawet podczas oczekiwania na zwrot kapitału, inwestorzy mogli czerpać zyski z tytułu najmu.

Jak jednak wygląda inwestowanie kapitału na rynku nieruchomości w czasie wojny? Otóż większość analityków nie zakłada znaczącego spadku cen, gdyż szczególnie w naszym kraju dalej występuje deficyt lokali. Można jednak porównać to do napompowanej bańki, która jednak w końcu pęknie. Możliwe są więc trzy scenariusze:

  • ceny nieruchomości, pomimo względnej stabilizacji obecnie, wkrótce mogą gwałtownie wzrosnąć- przyczynia się do tego bezpośrednio wojna i związany z nią kryzys migracyjny. Zmusza to wiele osób do poszukiwania schronienia i bezpiecznego lokum poza granicami kraju. W miarę pogłębiania się napiętej sytuacji militarnej, inwestycja w nieruchomości może być niezwykle opłacalna.
  • ceny nieruchomości, mogą utrzymać się na obecnym poziomie, jednak w miarę rozwoju konfliktu zbrojnego na terytorium kraju, inwestor nie będzie wstanie sprzedać, ani wynająć swojej nieruchomości. Analogicznie, inwestycja ta przyniesie straty.
  • ceny nieruchomości mogą zacząć spadać, o ile sytuacja geopolityczna ulegnie szybkiej poprawie- wówczas pęka wspomniana już bańka mieszkaniowa, a inwestor ponosi starty.

W tym wypadku ciężko powiedzieć, który scenariusz jest bardziej prawdopodobny. Zwykle zaleca się inwestorom pozostawanie w gotowości do podjęcia ryzyka, przy jednoczesnym zachowaniu ostrożności. Kryzys bowiem dynamicznie zmienia rynek nieruchomości, a szalejąca inflacja, nawet przy chwilowym wzroście cen mieszkań, w perspektywie czasu może doprowadzić do spadku ich rzeczywistej wartości.

Jak zarobić na wojnie podejmując ryzyko kontrolowane?

Ryzyko kontrolowane, które podejmą inwestorzy w czasie wojny, wydaje się być najrozsądniejszym rozwiązaniem. Wówczas warto zwrócić się w stronę funduszy inwestycyjnych. Dlaczego? Otóż każdy inwestor, może wśród nich wybrać dla siebie najkorzystniejsze rozwiązanie. Do dyspozycji są zarówno względnie bezpieczne fundusze pieniężne, a także i akcyjne, które obarczone są nieco większym ryzykiem.

Nie da się ukryć, że inwestując w fundusze, nie można spodziewać się jednoznacznej gwarancji zysku. Niemniej w ten prosty sposób można zdywersyfikować portfel. Warto skupić się na funduszach, które inwestują zarówno w Polsce jak i za granicą, a także tych, które skupiają się na inwestycjach w waluty i akcje.

Inwestycje w fundusze nie wymagają pokaźnego kapitału początkowego i już za kilka złotych, można stać się właścicielem akcji np. amerykańskiego potentata na rynku elektronicznym Apple, czy chociażby kontraktów na ropę.

Inwestycje alternatywne sposobem na zarobek w czasie wojny

Wykres ceny Bitcoina na przestrzeni 1 miesiąca – dane z coinbase.com

Standardowe instrumenty finansowe, w czasach stabilności geopolitycznej, były stosunkowo łatwym i pewnym sposobem na uzyskanie pokaźnej stopy zwrotu. Niestety jeśli inwestorzy zastanawiają się jak zarobić na wojnie, to warto od razu z tego typu inwestycji zrezygnować. Wynika to z prostego faktu, że nie dadzą one wystarczającego zwrotu, który pozwoliłby na pokrycie inflacji.

Inwestycje alternatywne są zaś o wiele lepszym rozwiązaniem na zarobek w czasie wojny. Polegają one na lokowaniu środków w te aktywa, których wartość nie jest regulowana przez państwo. Można więc śmiało zaryzykować sformułowanie, że alternatywne sposoby inwestycji, kształtują się na własnych zasadach. W czasie napiętej sytuacji w Europie i na świecie, to właśnie może być kluczem do sukcesu inwestora.

Co powinno się rozumieć pod pojęciem inwestycji alternatywnych? Otóż można do nich zaliczyć:

  • inwestowanie w dzieła sztuki
  • inwestowanie w alkohole
  • inwestowanie na rynku kryptowalut- co jest szczególnie rekomendowane, gdyż Bitcoin w ostatnim czasie, pozwoli wielu inwestorom na znaczne pomnożenie swojego kapitału.

Jak zarobić na wojnie?- podsumowanie

Inwestycje w czasie kryzysu są jak najbardziej możliwe, podobnie zresztą jak uzyskanie konkretnego zarobku na wojnie. Inwestorzy powinni jednak skupić się na ostrożnym podejmowaniu decyzji i bezpiecznym lokowaniu swojego kapitału. Co więcej, powinni oni także liczyć się z tym, że w obecnym kryzysie, znacznie zwiększa się także ryzyko ewentualnej straty.

Inwestorzy, którzy szukają sposobu na zarobek w czasie wojny, powinni również kierować się złota zasadą. Mówi ona, że im większa będzie stopa zwrotu, tym może ona nieść za sobą większe ryzyko. Niemniej jednak, jest to jedyny sposób i odpowiedź na pytanie „jak zarobić na wojnie?”

Robert Baczkowski
robert.baczkowski@inwestujfinanse.pl | + Artykuły

Od wielu lat jestem zapalonym inwestorem i entuzjastą kryptowalut. Ukończyłem matematykę na University of Toronto w Kanadzie.
Stworzyłem tę stronę, aby dzielić się z ludźmi moją, zdobywaną przez wiele lat, wiedzą na temat finansów i inwestycji.
Lubię podejmować ryzyko i chętnie piszę o finansach.
W skrócie jestem osobą, która kocha pieniądze i dobrze nimi zarządza.

Dodaj komentarz